„Siedem lat później” Emily Giffin

„Siedem lat później” Emily Giffin

DSCN3587

Ostatnimi czasy coraz częściej sięgam po powieści obyczajowe. Tym razem padło na Emily Giffin, która jest znana na całym świecie. Miałam już wcześniej do czynienia z tą autorką, ale niestety jej Dziecioodporna mnie nie zachwyciła. Na moje szczęścia, postanowiłam dać tej Pani drugą szansę i to była naprawdę dobra decyzja. Siedem lat później to powieść przede wszystkim o kobietach. Autorka porusza wątki, które mogą dotknąć, bądź już dotknęły, każdą z nas i robi to w piękny i prawdziwy sposób. Nic dziwnego, że czytelniczki na całym świecie często utożsamiają się z bohaterkami książek Pani Giffin.

Siedem lat później to historia dwóch kobiet. Valerie, która w młodości nieszczęśliwie zakochała się w nieodpowiednim mężczyźnie, który odszedł od niej, gdy dowiedział się, że spodziewa się ona dziecka. Nie miała nikogo oprócz swojego brata bliźniaka, na którego zawsze mogła liczyć. Spełnia się zawodowo jako prawnik, równocześnie wychowując swojego siedmioletniego synka. Niestety, na co dzień zmaga się z samotnością oraz ogromną potrzebą posiada drugiej osoby. Tessa to żona wybitnego lekarza specjalizującego się w chirurgii plastycznej dzieci, matka dwójki szalonych i rozbrykanych dzieci. Na co dzień zajmuje się domem. Poświęciła swoją pracę zawodową, aby całkowicie poświęcić się dzieciom i obowiązkowym domowym. Ona i jej mąż są małżeństwie od 7 lat. Życia tych dwóch obcych kobiet łączą się, gdy synek Valerie ulega wypadkowo i trafia pod opiekę męża Tessy. Od tej pory już nic nie będzie takie jak wcześniej.

Zawsze potrzeba dwojga ludzi. Do tego, żeby układało się w związku. Do tego, żeby go rozbić, i do tego, żeby później naprawić to, co się zepsuło.

Nie ma w tej powieści nic nowego, to wszystko już było. Historia stara jak świat, ale powieść Emilly Giffin czyta się z zapartym tchem. A to dlatego, że autorka stworzyła realistycznych bohaterów i opowiada o ich życiu w normalny i prawdziwy sposób. Bohaterem tej powieści może być każdy z nas. A cała historia tworzy przepiękną i spójną całość. Nie można się do tej powieści przyczepić. Fabuła jest ciekawa, od samego początku do samego końca było ciekawie. Bohaterowie są najmocniejszą stroną tej powieści. Nie można ich nie lubić. Czasami ich zachowanie było naiwne i dziecinne, ale gdy poznaliśmy ich bliżej okazywało się,  że to wszystko ma sens. Kibicowałam i współczułam całej trójce. Było mi żal Tessy, bo to taka mądra i wspaniała kobieta, która robi wszystko, aby utrzymać swoją rodzinę razem, a przy tym jest wspaniałą matką i żoną. Było mi szkoda Valerie, bo jej nieudany związek sprawił, że trzymała się z dala od innych mężczyzn, przez co cierpiała z samotności. Było mi szkoda Nicka, bo pogubił się w tym wszystkim i nie wiedział jak to rozegrać, aby nikogo nie skrzywdzić, a przy tym wszystkim chciał być szczery wobec samego siebie.  Podoba mi się również zakończenie tej powieści.

Język powieści jest na najlepszym poziomie. Ani zbyt banalny i prosty ani zbyt patetyczny i wyniosły. Podoba mi się również zabieg narratorski, który zastosowała autorka, a mianowicie do fragmentów z Tessą wybrano narrację pierwszoosobową, a o Valerie czytamy w trzeciej osobie, przez co jej postać jej bardziej tajemnicza i niedostępna. Ten zabieg pomógł nie tylko lepiej się odnaleźć w fabule, ale pozwolił mi poznać głębiej i lepiej bohaterki.

Gdy mężczyzna otwiera przed żoną drzwi samochodu, możesz być pewna tylko jednej z dwóch rzeczy: albo samochód jest nowy, albo żona.

Siedem lat później to idealna powieść dla osób, które uwielbiają prawdziwe, poruszające powieści obyczajowe. Ta książka dostarcza wiele wspaniałych emocji. Od śmiechu, poprzez złość i łzy, po miliony pytań, które powinny nasunąć się każdemu- co ja bym zrobiła w tej sytuacji?

Moja ocena: 9/10.