„Naznaczona” P.C. Cast, Kristin Cast

„Naznaczona” P.C. Cast, Kristin Cast

mm

W księgarniach (i nie tylko) roi się od książek o wampirach lub innych dziwnych stworzeniach. Jest tego tak dużo, że jesteśmy niemal pewni, że już nic nas nie zaskoczy, bo wszystko na ten temat zostało powiedziane. Ale wystarczy sięgnąć po Naznaczoną, żeby przekonać się, że nawet z pozoru schematyczna i oklepana powieść, może wciągnąć i zyskać miano bardzo udanej książki. Zapraszam Was serdecznie do recenzji Naznaczonej. 

[…]ciemność nie zawsze oznacza zło, a światło nie zawsze niesie za sobą dobro.

Zoey to zwyczajna nastolatka, które dzieli swoje życie pomiędzy szkolną monotonią, przyjaciółką i rodziną, która dostarcza jej codziennie masę problemów. Pewnego dnia jej świat staje na głowie. Nieznajomy mężczyzna naznacza ją i dla dziewczyny oznacza to tylko jedno: musi trafić do Domu Nocy, bo inaczej umrze. Tylko tam może przejść pełną przemianę w dorosłego wampira. Dziewczyna będzie musiała odnaleźć się w nowym świecie i stawić czoła problemom.

Zoey na początku trochę mnie irytowała, bo była zbyt idealna. Autorki opisywały ją nie tylko jako piękną, atrakcyjną młodą dziewczynę, ale również mądrą, inteligentną i rozsądną, a jednocześnie szaloną i spontaniczną. Jakby ktoś chciał w jedną osobę wcisnąć wszystkie możliwe cechy charakteru. Dopiero później, kiedy poznajemy Zoey bliżej, dowiadujemy się o jej problemach, zaczynamy ją rozumieć i ta mieszanka wszystkich cech przestaje być absurdalna i robi się całkowicie zrozumiała. Po kilku rozdziałach polubiłam Zoey i zaczęłam dostrzegać w niej delikatną, wrażliwą i trochę niezrozumianą przez innych nastolatkę, która za wszelką ceną próbuje dopasować się do otoczenia, aby czuć się potrzebna. Niestety pozostałych bohaterów mogę opisać w jednym lub dwóch zdaniach, co niestety działa na minus.

Historia nie jest, aż tak bardzo schematyczna. W świecie pań Cast wampiry są nieodłączną częścią społeczeństwa. Co prawda, ludzie się ich boją i wolą omijać szeroki łukiem, ale doskonałe wiedzą o ich istnieniu. Kolejną zaskakującą rzeczą jest sposób w jaki młodzi ludzie stają się wampirami. W tej powieści nie dochodzi do żadnych ugryzień czy zakażeń. Uprawniony, dorosły wampir naznacza wybraną osobę, która rozpoczyna swoją przemianę w wampira. Przemiana ta trwa nawet kilka lat.  A po za tym, wampiry przedstawione w tej powieści różnią się od krwiożerczych, przerażających wampirów, które znamy. Uczniowie Domu Nocy przypominają raczej normalnych nastolatków. Jedni się uczą, drudzy robią szalone rzeczy, inni całymi dniami leniuchują, a pozostali uprzykrzają życie innym. Dla jednych może to być minusem tej powieści, a dla drugich plusem. Ja zdecydowanie należę, do tej drugiej grupy. A żeby było jeszcze lepiej, w książce przewija się wątek mitologiczny. Niestety, nie został on jakoś szczególnie rozwinięty w tym tomie, ale oczekuję, że kolejne dostarczą trochę więcej informacji na ten temat.  I to właśnie te drobne szczegóły sprawiają, że książka różni się od innych historii o wampirach i co za tym idzie, czyta się ją bez poczucia, że gdzieś to już słyszałam.

Szukam siły nie po to, by stać się mocniejsza od innych, ale by zwalczyć swego najgroźniejszego przeciwnika : własne wątpliwości.

Style obu tych autorek tworzą mieszankę wybuchową. Córka dała tej powieści takie młodzieżowe tchnienie i pewnie namówiła matkę na umieszczenie kilku przekleństw, które chyba pierwszy raz podczas czytania mnie nie raziły. Wręcz przeciwnie. Autorki używały wulgaryzmów w odpowiednich momentach i nie zbyt często. Natomiast warsztat matki sprawił, że książkę, owszem czytało się płynnie i przyjemnie, ale jednocześnie bez złości, że dialogi są słabe lub miałkie. Narracja była poprowadzona bardzo dobrze. Może gdybym była upierdliwa to znalazłabym kilka minusów, ale nie jestem i uważam, że jak na książkę młodzieżową to narracja daje radę.

Zobaczyłam odbicie kogoś znajomego, a jednocześnie nieznajomego. To tak jak czasem zobaczy się w tłumie na ulicy kogoś, kogo na pewno się zna, można by przysiąc, że tak jest, ale nie sposób sobie przypomnieć, kto to jest. Teraz ja stałam się tym kimś – wyglądającą znajomo nieznajomą.

Mnie ta historia wciągnęła. Szybki rozwój wydarzeń sprawił, że nie nudziłam się ani chwili. A akcja raz nabierała tempa, a raz zwalniała- dla równowagi, więc o nudzie nie było mowy. Ogółem książka nie jest jakoś wyjątkowo oryginalna, że przeczytanie jej to konieczność. Powiedziałabym raczej, że to udana powieść młodzieżowa na jeden wieczór, o której pewnie po jakiś czasie i tak się zapomni. Polecam wszystkim fanom niekrwiożerczych i nieprzerażających wampirów.

Moja ocena: 6/10.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s