„Monument 14. Odcięci od świata” Emmy Laybourne

„Monument 14. Odcięci od świata” Emmy Laybourne

monument_14_odcieci_od_swiata_1401266427

Powieści postapokaliptyczne od pewnego czasu cieszą się ogromną popularnością, szczególnie te, które są pisane z myślą o młodych czytelnikach. Nie da się ukryć, że powieści te mają w sobie coś tajemniczego i intrygującego, pomimo tego, że większość z nich opiera się na podobnym schemacie. Do przeczytania Monument 14 zostałam zachęcona licznymi pozytywnymi recenzjami i opiniami. Spodziewałam się oryginalnej fabuły, ciekawych bohaterów i nowatorskiej historii. Niestety, rozczarowałam się i to bardzo, ale może zacznę od początku.

Potężne tsunami pustoszy wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Nad krajem przetaczają się straszliwe burze, a z nieba zaczynają spadać potężne kulki gradu. Grupa licealistów, dwójka gimnazjalistów i szóstka młodszych dzieci po wypadku w drodze do szkoły znajdują schronienie w supermarkecie. Wielki sklep staje się dla nich nie tylko schronieniem, ale również więzieniem. Grupa przerażonych, zdanych tylko na siebie, zdezorientowanych, odciętych od świata dzieciaków zaczyna tworzyć sobie swoje małe społeczeństwo, w którym dzielą obowiązki, organizują sobie życie, opiekują się sobą nawzajem i próbują dowiedzieć się, co tam naprawdę się wydarzyło. Szybko okazuje się, że grad to nie ich jedyne zmartwienie, bo ze zniszczonego ośrodka wojskowego wydostaje się tajemnicza broń chemiczna. Po pewnym czasie między starszymi rozwija się chora rywalizacja, a młodsi zaczynają tęsknić za rodzicami i wtedy zaczyna się prawdziwy bałagan.

Narratorem tej powieści jest Dean, młody licealista, który znajduje się w samym centrum tej katastrofy. Dzięki niemu możemy przyjrzeć się tej historii z bliska i spróbować zrozumieć bohaterów i to jest dużym plusem tej książki. Powieść czyta się szybko, jest napisana w łatwy i przyjemny sposób. Akcja rozkręca się w mgnieniu oka i pędzi na łeb i szyję przez całą książkę. Autorka nie daje ani chwili na złapanie oddechu, co rusz zaskakuje nowymi pomysłami i wydarzeniami. Na uwagę zasługuje również wątek broni chemicznej, której działanie jest zależne od grupy krwi.

Może i Monument 14 zasługuje na plus za fabułę, to niestety za bohaterów otrzymuje ocenę niedostateczną.  Według mnie bohaterowie to najważniejsza rzecz w każdej powieści. Tutaj niestety zabrakło mi ciekawych postaci. Miałam wrażenie, że autorka na siłę starała się stworzyć ludzi o różnych charakterach, chciała, aby każdego cechowała odmienna osobowość. Niestety, nie wyszło jej to. Postacie stały się  przerysowane, a nawet momentami były groteskowe. Przez połowę książki zastanawiałam się czy dzieciaki zdawały sobie sprawy z powagi sytuacji. Faktycznie, tych młodszych można jeszcze jakoś usprawiedliwić, ale zachowanie licealistów było piekielnie dziecinne i nie na miejscu. I to właśnie kiepscy bohaterowie sprawili, że cała fabuła i historia stała się słaba i męcząca, a mogła być niezwykle porywająca i wciągająca.

Zakończenie książki troszeczkę mnie zaskoczyło, bo spodziewałam się typowego endu, a dostałam kawał ciekawego rozdziału, który może być świetnym początkiem dla kolejnej części. I mam nadzieję, że w kolejnej części wątek miłosny zostanie bardziej rozwinięty, bo w pierwszej części był on tylko cieniem całej historii. Liczę również na to, że autorka się zrehabilituje i poprawi zachowanie bohaterów i kolejną część będę mogła przeczytać z wielką przyjemnością.

Reasumując, Monument 14 to nie jest zła powieść. Fabuła, język autorki, historia i walka o przetrwanie są mocną stroną tej książki. Niestety, kuleją bohaterowie na, których zawsze zwracam największą uwagę. Może moje rozczarowanie spowodowane jest tym, że miałam wobec tej książki ogromne oczekiwania i spodziewałam się fajerwerków. W takim razie do kolejnej części podejdę z większym dystansem i może uda mi się ją pokochać tak bardzo jak kochają ją czytelnicy na całym świecie.

Moja ocena: 5/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s