„Jutro 2. W pułapce nocy” John Marsden

„Jutro 2. W pułapce nocy” John Marsden

Jutro2_Mrokinocy_500pcx

„Jaka jest przyszłość? To czysta kartka papieru, na której rysujemy kreski, ale czasami osuwa nam się ręka i kreski nie wychodzą tak, jakbyśmy chcieli.”

Jutro 2 to druga część serii, pt. Jutro. Po dziś dzień nie mogę wyjść z zachwytu po przeczytaniu pierwszej części, bo nie spodziewałam się, że historia skierowana przede wszystkich do młodzieży, może mieć tak oryginalną fabułę i wspaniale wykreowanych bohaterów, a co najważniejsze, że może poruszać tak trudne tematy. Dlatego bez wahania sięgnęłam po drugą część tej serii i tutaj… troszeczkę się rozczarowałam, ale zacznijmy od początku.

Druga część serii rozpoczyna się kilka miesięcy po wydarzeniach z pierwszego tomu. Historia ośmiu osób, już nie tak beztroskich i niewinnych jak na początku pierwszego tomu, wciąż trwa. Nastolatkowie po wydarzeniach z pierwszej części postanawiają ukryć się w Piekle. Targani emocjami, często się kłócą, nie radzą sobie z problemami i nie potrafią udźwignąć ciężaru, który spadł na nich tak nagle. Na placu boju pozostało ich sześcioro, nikt nie wie co dzieje się z pozostałą dwójką. Zmęczeni czekaniem i bezczynnością postanawiają poszukać innych ludzi, którzy zdołali uciec. Wyruszają w podróż i po żmudnej wędrówce natrafiają na obóz. Bohaterowie pękają z zadowolenia, nie mogą ukryć ekscytacji i cieszą się, że odnaleźli dorosłych i nie muszą więcej podejmować trudnych decyzji. Ale szybko okazuje się, że z pozoru sielankowy obóz, to tak naprawdę miejsce, w którym należy trzymać się ściśle obowiązujących zasad. A jakiś czas później bohaterowie stają się świadkami okrutnej sceny, dzięki której uświadamiają sobie, że nie byli bezpieczni w obozie, a przywódca obozu skrywa wiele tajemnic.

„(…) zdałem sobie sprawę, o co chodzi z tą całą odwagą. Ona jest w naszych głowach. Nie rodzimy się z nią, nie uczymy się jej w szkole, nie czerpiemy jej z książek. To sposób myślenia, i tyle. To coś, w czym ćwiczymy umysł. (…) Odwaga to wybór, którego dokonujemy.”

Autor po raz kolejny wykazał się ogromną pomysłowością i nie szczędził czytelnikowi dobrych scen akcji, które naprawdę mroziły krew w żyłach i przyprawiały o ciarki na plecach. Jednak w tej części akcja toczyła się trochę wolniej i spokojniej. Początek ciągnął się niemiłosiernie, bo przez pierwsze rozdziały główna bohaterka (i narratorka zarazem) roztrząsała wydarzenia z poprzedniej części. Później było już trochę lepiej. Zaskoczyła mnie ogromna zmiana bohaterów. Na początku pierwszej części były to zwykłe dzieciaki, które zamartwiały się tylko pracami domowymi i kłótniami z rodzicami. W ciągu jednego dnia musieli dorosnąć, zacząć podejmować trudne decyzje, walczyć o przetrwanie, ale w tej drugiej części nastąpiła kolejna zmiana. Bohaterowie stali się łowcami. Pragnęli za wszelką cenę wyeliminować wroga, posuwali się do okrutnych i potwornych czynów. Czasami miałam wrażenie, że dopadało ich totalne zezwierzęcenie, ale kilka stron później do bohaterów, jak bumerang, powracało poczucie winy i wyrzuty sumienia, co ponownie zmieniało mój stosunek do nastolatków. Warto też wspomnieć o pięknym wątku miłosnym, który nie był przesłodzony ani przerysowany. Ot tak, zwykłe uczucie, które pojawiło się między dwójką młodych osób. Aż dziw, że w obliczu śmierci, okrucieństwa i tak potwornych rzeczy, potrafili wygrzebać z zakamarków serca tak istotne uczucie, jakim jest miłość.

Liczyłam po cichu na to, że Jutro 2 udzieli mi odpowiedzi na pewne pytania, ale po przeczytaniu drugiej części pojawiło się jeszcze więcej pytań. Muszę też podkreślić, że drugi tom jest o wiele brutalniejszy niż poprzedni. Pojawia się kilka mocnych, a czasami nawet odrażających scen. Ellie nie przebierała w słowach i opisywała z największymi detalami niektóre sceny, co czasami budziło obrzydzenie. Ale muszę też wspomnieć o wielkim minusie tej powieści. Autor zbyt często powracał do wydarzeń z poprzedniej części, co było niezwykle denerwujące. Czasami miałam wrażenie, że próbuje streścić cały pierwszy tom. Dla osoby, która czytała pierwszą część, takie ciągłe powroty do wydarzeń z poprzedniej części są niepotrzebne i zbędne. Wiem, że należy zawsze wziąć pod uwagę, że ktoś mógł od razu sięgnąć po kontynuację i nie wie co wydarzyło się wcześniej, ale można to zrobić niepostrzeżenie, czyli w kilku zdaniach, a nie wspominać w kółko o tym samym w każdym rozdziale.

„Zabijamy wszystkie gąsienice, a potem narzekamy, że nie ma motyli”

Pomimo tego, że druga część nie była dużo gorsza od swojej poprzedniczki to jednak tutaj mi czegoś brakowało. Pierwsza część mnie totalnie zaskoczyła, bohaterowie mi zaimponowali, a całość zrobiła na mnie ogromne wrażanie. Jedynka zdecydowanie postawiła poprzeczkę zbyt wysoko. A może to moja wina, bo miałam zbyt duże oczekiwania wobec dwójki i troszeczkę się zawiodłam, bo brakowało mi elementu zaskoczenia. Ale nie zmienia to faktu, że polecam Wam tę książkę i postaram się jak najszybciej przeczytać kolejne części.

Moja ocena: 5/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s