„Niezbędnik obserwatorów gwiazd” Matthew Quick

„Niezbędnik obserwatorów gwiazd” Matthew Quick

niezbednik-obserwatorow-gwiazd-b-iext23935913

„Nie zawsze można wybrać rolę, jaką będzie się odgrywać w życiu, lecz cokolwiek by ci się trafiło, dobrze tę role grać najlepiej, jak się potrafi(…)”

Nie czytałam Poradnika pozytywnego myślenia, choć wiele osób go zachwalało. W dużej mierze jest to spowodowane tym, że widziałam film i wolę trochę ochłonąć zanim wezmę się za czytanie pierwowzoru. Na szczęścia, w tak zwanym międzyczasie, pojawiła się kolejna powieść tego autora, co mnie ogromnie ucieszyło. Oczywiście, zabierałam się za nią od jakiegoś czasu, ale zawsze coś wpadało szybciej w moje ręce i trochę odkładałam w czasie przeczytanie „Niezbędnika…”, ale nareszcie to zrobiłam i powiem Wam jedno: warto było!

Bohaterem „Niezbędnika…” jest nastoletni Finley, mieszkaniec niebezpiecznego Belmont w stanie Pensylwania i główny rozgrywający szkolnej drużyny koszykówki. Finley jest nietypowym nastolatkiem: niewiele mówi, słucha rozkazów trenera, całą swoją uwagę poświęca koszykówce, a jego jedynym przyjacielem ( i dziewczyną) jest Erin- piękna blondynka o zielonych oczach niczym koniczyna. Niestety, życie Finleya nie jest usłane różami. Kiedy był małym chłopcem stracił matkę, a dziadek uległ wypadkowi, w wyniku którego amputowano mu nogi. Teraz starszy pan potrzebuje stałej opieki, a ojciec głównego bohatera pracuje w nocy, zarabiając nieduże pieniądze. Największym i najskrytszym marzeniem chłopaka jest ucieczka z Belmont wraz ze swoją dziewczyną Erin. Pewnego dnia Finley poznaje Russa Allena, który stracił rodziców i w dziwny sposób przeżywa żałobę. Czy Fin zdoła się zaprzyjaźnić z dziwnych chłopakiem? Czy ta znajomość zmieni coś w życiu głównego bohatera?

„A może jednak nauczyłem się dzięki koszykówce czegoś o życiu: obchodzisz innych ludzi tylko wtedy, gdy możesz pomóc im wygrać. Jeśli nie możesz tego zrobić, przestajesz się liczyć.”

W gruncie rzeczy powieść Quicka wydaje się banalna, a miejscami nawet przesłodzona, ale chyba na tym polega jej urok. Język autora jest prosty, ale piękny, bo bez skomplikowanego słownictwa, potrafi każdą scenę przedstawić w magiczny sposób. Prostota tej książki sprawia, że jest dobra dla każdego czytelnika. Historia opowiedziana przez głównego bohatera pokazuje jak radzić sobie w trudnych chwilach, jak przeżyć utratę bliskich, jak spełniać marzenia, jak dążyć do wyznaczonego celu, a przede wszystkim uczy i udowadnia jak wielką moc może mieć prawdziwa przyjaźń. Tak wiele mądrości, wartości i nauk spisanych na niedużej liczbie stron. Mnie ta powieść poruszyła z każdej strony. Przyznaję nawet, że podróż przez ostatnie dwadzieścia stron, była dla mnie walką z potężnymi falami łez. Przez 3/4 powieści historia kręci się wokół Russa- chłopaka, którego życie wywróciło się do góry nogami i, który ochrony i zrozumienia szuka w fascynacji kosmosem. Dopiero ostatnie strony powieści skupiają się na głównym bohaterze, który wyjawia swoje tajemnice i opowiada historię, która odmieniła jego życie i ukształtowała jego osobowość i charakter. Mocną stroną tej książki są właśnie bohaterowie, którzy z jednej strony patrzą na wszystko poprzez pryzmat bycia nastolatkiem, ale z  drugiej strony podejmują niezwykle dojrzałe decyzje i wiedzą, co w życiu jest ważne i czym należy się kierować. Ale najważniejsze w tej książce jest to, że skłania ona do głębokich refleksji.

Serdecznie polecam tę książkę każdemu. Daje ona nie tylko dobrą lekcję życia, ale również ogromny zastrzyk pozytywnej energii i skłania do wielkich przemyśleń. Udowadnia, że poprzez walkę i pokonywanie własnych słabości można wiele osiągnąć. A co najważniejsze: nie wolno się poddawać. Po prostu, jednego dnia musi być gorzej, aby kolejny mógł obfitować w radość i spełnienie. Smutno mi tylko, że ta historia skończyła się tak szybko.

Moja ocena: 10/10 i jeszcze więcej…

Reklamy

One thought on “„Niezbędnik obserwatorów gwiazd” Matthew Quick

  1. Też posiadam tę książkę i po przeczytaniu „Pradnika…” miałam pewne obawy co do kolejnej książki autorstwa Matthew Quicka, ale po przeczytaniu Twojej recenzji wiem, że warto dać mu kolejną szansę! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s